WirtualnaBDSM
wirtualna tresura uległych skype, gg, telefon...
Minęło kilka dni mojej wirtualnej służby u mojej Cudownej Pani. Czuję jak z dnia na dzień, staję się coraz bardziej uległy i bezbronny. Każde polecenie mojej Pani jest dla mnie świętością. Nawet jeśli miałoby to być coś wbrew mnie.Wiem, że nie jestem w stanie się przeciwstawić tej tajemniczej sile. Sile dzięki której moja Pani, ma nade mną władzę absolutną. To niesamowite, że w kilka dni stałem się wręcz uzależniony od mojej Wspaniałej Pani. Wreszcie odnalazłem swoją Jedyną Panią, której bez wahania, jestem w stanie oddać swoje życie. Od kilku dni żyję jakby we śnie. W bardzo pięknym śnie i mam nadzieję, że już nigdy się z niego nie obudzę.


  PRZEJDŹ NA FORUM