| Zupełnie się nie zgadzam z tym, że uległy nie może czerpać przyjemności i zadowolenia z tresury. Owszem, to Pani potrzeby są najważniejsze i z tym się zgadzam. Ale mi już samo bycie uległym i uleganie sprawia ogromną przyjemność. Tak jak Pani dominacja nade mną. Kiedy Pani torturuje, by zadowolić swoją sadystyczną naturę, ja z tych tortur również odczuwam przyjemność, bo lubię ból. Kiedy ból jest tak mocny, że już nieprzyjemny, to i tak jestem zadowolony, że cierpiałem go dla mojej Pani. Owszem, uległa osoba jest głównie dla Pani. Ale mądra Pani liczy się też z potrzebami swojego uległego. Bo dzięki temu, jest Jej jeszcze bardziej oddany. |