| Tak to prawda, było MEGA trudno, na szczęście jeśli chodzi o codzienny ubiór to nosiłam bieliznę ale tylko do 19 potem musiałam być już bez, nie zależnie czy oprócz Pana ktoś był czy nie. Nie chodzi tylko o prywatność ale również o inne czynniki jak temperatura w domu, wiadomo przecież ze różnie to bywa podczas roku z pogodą, czasem jest zimno czasem ciepło, przekłada się to również na temp. w domu gdzie ja jak było chłodno po prostu zmarzłam. A nie miałam dostępu do swoich rzeczy, z jego tym bardziej mi nie wolno było korzystać. Jak bym się kocem przykryła lub owinęła ręcznikiem zostałabym ukarana. Poza tym jak już wcześniej wspomniałam załatwianie swoich potrzeb fizjologicznych miałam bardzo ograniczone, tylko do 3 razy na dzień, pożywienie które mogłam spożywać zawierało składniki moczopędne więc dodatkowo miałam utrudnione funkcjonowanie. |