Jak rozpoznac prawdziwego Mistrza
Prawdziwego Mastera poznajemy też po tym, że robi to co gada (a pisze to sfrustrowana uległa, która czuje się teraz bezradna jak małe dziecko)
Czy uległą również po tym (między innymi) się poznaje?
Więc jeśli tak to lepiej uważać co się gada, bo można tak doszczętnie zgłupieć będąc zmanipulowaną przez Kochanego Pana, że się spełni swoją obietnicę jako "dowód oddania Swojemu Kochanemu Panu"

Tak że uważaj Trixy z deklaracjami.

PeterBert, BDSM to nie bajka. To ból, pot i łzy. Miłość też (mam nadzieję)


  PRZEJDŹ NA FORUM