BDSM to głowa umysł a nie pastwienie się nad ofiarą .
master to człowiek o dużej swiadomości
Woli wyjaśnienia niektórym bdsm pomyliło się z pastwieniem niem nad ofiarą.
Dostaje takie wiadomości że strach o tym myśleć cytat od uległego psa "wsadzisz mi petardę w dupę i podpalisz bo jeszcze tego nie próbowałem"
Ja rozumiem że różne są potrzeby ludzkie ale ja bdsm uczyłem się przez lata i bdsm stosujemy w określonych okolicznościach przecież ta uległa,uległy ma też życie pracuje itd.nie znęcamy się nad kimś.
Osoba uległa po takiej tresurze czy zabawie jak to niektórzy określają ma mieć z tego satysfakcje że mogła służyć a nie jechać do szpitala i mieć problemy zdrowotne.
Widziałem i stosowałem różne praktyki przekłuwanie,nacinanie,chłostanie ale to mi by nigdy nie przyszło do głowy.Może za bardzo kocham swoje suczki,hihihihi


  PRZEJDŹ NA FORUM