| Czy jest w ogóle możliwość związania się aż po grób z dewiantką? O zboczonej miłości aż po grób. |
| Zdaję sobie sprawę że nie pasuję/pasujemy do normy. Jakby się zastanowić to mimo wszystko dobrze że pozostajemy poza normą. Niech norma będzie normą, a co nienormalne pozostanie poza normą. Tylko że nawet wśród tych nienormalnych dewiantka/dewiant (taki prawdziwy) jest uważany za gorszego mam wrażenie. Nie zaprzeczysz, często osoba w klimacie jeżeli przyzna się że podnieca ją scat, picie krwi uważana jest za przygłupa, chorego. A gdy już spotkasz osobę która też to preferuje to okazuje się z kolei, że może robić to z każdym, o miłości, wierności i oddaniu obustronnym zapominając. Dziękuję FreeYourMind za życzenia, Tobie również spełniania w miłości szeroko rozumianej. Tak, zdaję sobie sprawę, że mogę nigdy nie spotkać Dewiantki przez duże "D". A tak w ogóle, to ciekawe co ma wpływ na powstawanie dewiacji u osoby? Wysokie libido z wybujałą wyobraźnią? Jakieś uszkodzenia w mózgu? |