| Czy jest w ogóle możliwość związania się aż po grób z dewiantką? O zboczonej miłości aż po grób. |
| To nie tak, generalnie jestem przekonany, że my pasujemy do normy. Problem w tym, że ta norma nie jest akceptowana przez społeczeństwo. Większość ludzi ma jakieś fetysze, mniejsze lub większe, jednak większość ludzi boi się do nich przyznać. I tu wracamy do tego, co napisałeś na początku. Boimy się braku zrozumienia w naszym otoczeniu. Boimy się, bo tak nas wychowali, bo takie, a nie inne jest nasze społeczeństwo. Boimy się, bo co inni powiedzą, boimy się bo... Doskonale wiem, o czym mówisz z tym uznawaniem za chorych ludzi, którzy robią coś ostrzejszego. Pocieszam się zawsze tym, że normalsi tak samo mówią o nas. I generalnie mam to w pompie Nie szukam miłości. Miłość jest przereklamowana. A już prawdziwa miłość jest dostępna tylko na płaszczyźnie rodzic-dziecko. Cała reszta to chemia (organiczna poniekąd)... PS. A tak w ogóle, to jeśli przez tę rozmowę spieprzę pasztet, to przyjadę do Ciebie i spuszczę łomot jakich mało |