Co o tym myślicie
Rozwiązłość to nasza natura i nie ma się co przed nią bronić, zawsze będziemy szukać czegoś extra, nawet jeśli związek jest " idealny". Przychodzi moment, kiedy brakuje emocji "pierwszego spotkania" ... potem idzie z górki. Co innego relacja budowana przez lata w domowym zaciszu, a ta której towarzyszy pierwiastek seksualności... Ale... bo przecież u mnie zawsze jest ALE... tu znajdziesz aprobatę dla takiego zachowania, w społeczeństwie szerszym zapewne niekoniecznie. Cóż idealnie byłoby mieć zrozumienie u drugiej połowy..... ludzie są w związkach z różnych powodów, żyją ze sobą , ale nie potrafią być ze sobą szczerzy, strach przed totalnym wywnętrznieniem jest tak wielki, że godzą się na zwykłe egzystowanie ze sobą, bez spełniania pragnień, marzeń obu stron- tych seksualnych.. w zamian skupiają się zaspokojeniu materialnych potrzeb itp.
Nie każdy potrafi ogarnąć sytuację " zdrady" psychicznie, zatem jednych to odrzuci a inni czerpią z tego przyjemność... Puszczanie takiego zapytania znajdzie tych za i tych przeciw... Moim zdaniem to normalne bo na tym świecie nie ma normalności, nikt nie ma prawa do ustalania norm, jesteśmy indywidualistami i sami sobie wyznaczamy normy i granice wesoły


  PRZEJDŹ NA FORUM