| Blackmail i Homewrecking |
| Pozwól, że wdam się w polemikę Po pierwsze, to akurat ja chciałem być szantażowany, więc nie ten problem miałem na myśli, pisząc o myśleniu penisem. Chodziło o ryzyko zrujnowania sobie życia. Po drugie, ja mam na myśli relację blackmail, w której osoba szantażowana wyraziła na początku zgodę na szantaż. Owszem, szantaż dalej pozostanie bezprawny, ale tylko pod warunkiem, że jest prawdziwy, a nie stanowi części zabawy. To jest dość skomplikowana sytuacja. Uwięzić kogoś też nie można, bo ryzykuje się postępowaniem karnym, a jednak bondage czy zamykanie uległych w piwnicy to standard. Po trzecie, niewolnictwo nigdy nie będzie bardziej prawdziwe, póki możesz się z niego w każdej chwili wypisać. Przy blackmailu coś Cię jednak trzyma. |