Ja uwazam, ze taka relacja na odleglosc wymaga swobody w zyciu prywatnym. Bo jesli mieszka sie blisko to czasem mozna wysoczyc gdzies na nocke, weekend. Ale mozna spotkac sie po poludniu w hoteliku i na noc wrocic do domu (w moim przypadku do dzieci). Lub nawet wyskoczyc na lody ,) Jest po prostu latwiej. Kiedys np Lublin wydawal mi sie blisko ale gdy jechalam na audyt w okolice Terespola to az sama bylam przerazona jak dlugo sie tam jedzie (w sensie dluzej niz przypuszczalam). Dlatego licze max 150 km do dominujacego chyba ze wzdluz autostrady |