Pozdrowienia z Londynu
Podpinam się pod prośbę błękitnej, aczkolwiek dodam coś od siebie.
Staram się w domu zachowywać 'normalnie', lecz nigdy z erotyki, nagości nie robiłam problemu. W sensie nie ma zamykania łazienki, zdaza się nago przejść z łazienki do sypialni czy opalać się top less w ustronnym miejscu. Mam natomiast dziecię w swym przedwiosniu, które (jak każdy chyba nastolatek) interesuje się erotyka. Choc na razie w bardzo duchowym znaczeniu. Zaskakuje mnie jednak to, że nie raz stwierdziła, że ona potrzebuje dominującego faceta (skąd zna takie pojęcie?) Itp. i teraz pytanie - czy coś podświadomie wnika w jej psychikę po mama jest jaka jest (z resztą dziecię stwierdziło, że jest bi i woli mieć dziewczynę niż chłopaka) czy jest w tych moich umownych 30% z tematu o marudzeniu?


  PRZEJDŹ NA FORUM