| Dwa zycia |
| Jestem bardzo zniesmaczona ilością ludzi z problemami w klimacie. Oczywiście, że upieram się przy tym że nie da się prowadzić takiego życia podwójnego bez krzywdzenia osób w swoim otoczeniu. To że się przyznajecie do tego, jest już ostatnim etapem akceptacji i poszukiwań osób, które tak jak Wy nie umiecie poradzić sobie ze swoim życiem. Nie boję się nawet powiedzieć, że gardzę takimi osobami. Oszukiwanie osoby, którą twierdzicie że "kochacie" to taka hipokryzja. Nie myślcie sobie, że ma to coś wspólnego z religią. Wątpię, aby chociaż połowa zrozumiałą o czym mówie, jak już jesteście na etapie, przejścia z tym do porządku dziennego. Jak słabi musicie być, że przyznajecie się w necie do tego, a w realu kłamiecie i oszukujecie. Jestem przekonana, że ta druga osoba to odczuwa poprzez wasze zaniedbanie, chociaż wy macie wrażenie, że idealni z was partnerzy. Zawsze mnie to bawi jak piszą do mnie tacy dominujący. Jak mogę oddać wam chociaż gram mojej woli, jeżeli nie potraficie ogarnąć własnego życia. Czytam wpisy, o normalnym ojcu i mężu, który kilka razy w miesiącu spotyka się z uległą. Haha ani z ciebie mąż, ojciec ani Pan. Pozostałe tłumaczenia bawią mnie równie mocno. Od prawie 7 lat, przewinęło się już przez moich rozmówców setki takich cwaniaków. Każdemu mówię to samo co wyżej. Najbardziej bawią mnie wasze usprawiedliwienia, jak powiem swoje zdanie na wasz temat, i nie jest to głaskanie po głowie, gdy użalacie się nad sobą, jak to wasz związek jest ciężki. "Przecież ja ją kocham, dlatego jej nie mówie. Nie chce jej ranić." a zdradzając ją za jej plecami, wyrządzasz jej większą krzywdę, aniżeli rozmawiając z nią otwarcie o potrzebach, zanim ją zdradzisz. Nie myślcie, że sprawa dotyczy wyłącznie mężczyzn, kobiety równie głupio postępują, tylko tłumaczą się innymi argumentami, przeważnie powodem ich potajemnych zdrad jest finansowe uzależnienie od mężczyzny, bo same nie osiągnęły nic w życiu. Zastawianie, się dziećmi jest równie pomysłowe, co głupie. Dziecko wychowywane w "szczęśliwej" na pozór rodzinie bez miłości, szczerości i pełnego zaufania, wyrośnie na kolejną upośledzoną emocjonalnie osobę, która swoje problemy będzie rozwiązywać, kłamstwem i oszustwem bojąc się konsekwencji, podejmowanych w życiu decyzji. Tym optymistycznym akcentem zakończę moją BULWERSUJĄCĄ wypowiedź. PS. zwroty personalne, nie bez powodu napisałam z małej litery, to z braku szacunku do adresat. |