| Dwa zycia |
| Napisalas prawde , ja nie potrafilbym zyc z “ waniliowa” kobieta , bo nie mogl bym realizowac sam siebie.. dlatego bardzo dlugo szukalem mojej malzonki... ale odnalezlismy sie jakos I realizujemy sie wzajemnie... Co do jednej rzeczy , najwazniejszej nalezy sie przyznac . Bycie “weekendowym “ Panem to pestka Zawsze mowie ze zeby wymagac od kogos trzeba umiec wymagac od siebie I trzeba przede wszystkim byc dojrzalym.... a dojrzalosc to odpowiedzialnosc I to nie tylko za to co sie robi... ale przede wszystkim za to co soba wzbudza sie w drugim czlowieku Bardzo kocham swoja zone I wzajemnie sie realizujemy I spelniamy. Jej klimatyczna uleglosc wspolgra z moim apodyktycznym I niestety bezkompromisowym dominujacym stylem zycia... Bez siebie na wzajem byli bysmy nikim... a razem jestesmy rodzina ... I wciaz bardzo namietna para kochankow |