| Rozwój osobisty a uległość |
| Witajcie! Parę razy zdarzyła mi się taka powiedzmy "śmieszna" sytuacja. Jak wiadomo uległość często bierze się z pewnego lęku przed życiem. Chęci bycia kontrolowanym i przeniesienia na kogoś swoich lęków związanych z odpowiedzialnością za własne czyny. Często potrafi to wykluczać takie elementy jak ambicja czy wiara we własne siły. Osobiście mam ten "problem", że mam kompleks jakby rycerza w lśniącej zbroi. Gdy widzę skrzywdzoną duszę, próbuję ją zaleczyć niczym ptaka ze złamanym skrzydłem. Często budowałem więc poczucie wartości w takich osobach, poza zabawą w uległość. Efekt czasami był taki, że uległa zyskiwała wiele na pewności siebie. Stawała się ambitna i szczęśliwsza, aczkolwiek dużo ciężej było jej już ulegać i angażować się w takie zabawy tak jak wcześniej. No to teraz temat do dyskusji. Czy ambicja i wiara we własne siły, wyklucza się z uległością? Nie raz słyszałem, że osoby które na codzień osiągają najwięcej, są bardzo ulegli w łóżku dla oderwania się od ciągłej odpowiedzialności i stresu z tym związanego. Czy Wy także odczuwacie taki pociąg do bardziej ambitnych, uległych? |