| Nie znam się na 24/7, ale wydaje mi się, że może być taka relacja z osobą , która mimo że jest uległa, to zna własną wartość i odnosi sukcesy. Dominujący wtedy musi po prostu troszkę się dostosowac. Np pod kątem spotkań biznesowych - sorry, jadę, muszę. Ale spotkania towarzyskie może kontrolować itp. Gdyby było odwrotnie, w sensie ja bym miała uległego, byłabym wtedy z niego bardzo dumna. A jeszcze większą frajdę by mi sprawiało, że zawodowo i towarzysko jest 'gwiazda' , szefem, duszą towarzystwa. Ale wie, że gdy odpowiednio na niego spojrzę to ma się uspokoić, w określony sposób zachować. A w domu jest moim pokornym pieskiem. |