Fetysz stóp
masaż stóp
OaA, tu się chyba wkradł błąd logiczny, bo jeśli coś nie kręci ciebie i partnerka nie czuje, że idzie w dobrym kierunku, to jest tożsame z tym co napisałam, czyli, że kręci nas to co kręci partnera. Zgoda więc powinna być obopólna, zadowolenie obopólne, wtedy to ma sens. Taki czwartkowy banał. ,-)
Przyznam szczerze, że trochę boję się ludzi, tak bardzo zafixowanych na jednej rzeczy, stopach np.
Ten cytat, który podałeś trąca hipokryzją. Takie rzeczy wygłaszają pozerzy, którzy w sposób konkretny chcą zostać odebrani przez otoczenie. Takie odnoszę wrażenie. Ja bez poczucia obciachu umiem powiedzieć, że zależy mi na bliskości, a zwłaszcza na doznawaniu we dwoje, na spełnianiu we dwoje (w wyjątkowych sytuacjach we troje, powiedzmy). Na takim intymnym małym świecie, gdzie mieszają się zmysły za sprawą różnych emocji, które sobie serwujemy. Dla mnie uległy mężczyzna nie jest tyko dawcą emocji, czy biorcą, jest i jednym i drugim.


  PRZEJDŹ NA FORUM