forced scat bondage
To ja bym chciała jeszcze coś wtrącić. Mogę?
Po pierwsze rozwalił mnie tekst Rumcajsa - piss czy scat.
Po drugie - taka jeszcze sytuacja. Moi rodzice w latach 90 (jakoś właśnie 1990, bo w 1991 kończyłam 6 lat i szłam już we wrześniu z nowego domu do zerowki a przeprowadzaliśmy się na wiosnę.... Więc może 1991 .... Nie pamiętam dokładnie) kupowali dom. Była to taka aukcja pracownicza. Pracodawca wybudował 7 domów i pracownicy mogli je sobie kupić rozkładając na miesięczne raty. Ojciec strasznie panikował, bo jedna rata to byla cała wypłata mojej mamy (więc wyobraźmy sobie, że teraz rata za dom to by było ponad 2 tys zł) . Ale matka się uparła, że ona chce ten dom. I warunki były takie debilne, że rodzice poplacili ta cała pensje przez kilka miesięcy (nie cały rok na pewno bo już w 1992 za gotówkę poloneza kupili) i rata wartościowo bardzo zmalała, po denominacji wynosiła 150 zł miesięcznie. Także chałupa została kupiona za 22 tysiące złotych. A warunki w umowie nie uwzględniały zmian dotyczących inflacji.
A po trzecie - tak mi się jeszcze nasunęło odnośnie wypowiedzi Anthrax . Bo przecież w innych krajach też jest Kindergeld. W Holandii podobno nawet za leki w aptece dla dzieci nie płacą (Kermit, jest tak czy mnie szwagierka w balona robi?) Są tam wyższe podatki czy jak?


  PRZEJDŹ NA FORUM