| Co raz mniej uległych ? |
| według mnie większość z nim nigdy nie powinna się w nim znaleźć. One się w nim nigdy nie znalazły. Jak to było tu wielokrotnie poruszane, to zwykli "ruchacze" korzystający z okazji na łatwy seks z uległą, mamiąc ją kim on to nie jest a w końcowym efekcie stać go tylko na też tu wielokrotnie poruszane "trzy klapsy i anal" lub tekst w stylu "szykuj się suko jadę cię zruchać" Każde dwie osoby tworzą swój własny klimat będący wypadkową ich potrzeb, oczekiwań, upodobań. Im więcej wspólnego tym lepiej. Jednak jeśli zestawi się oczekiwania początkującej uległej z tym co może dać zwykły tu wymieniony poprzednio, to nic z tego dobrego nie wychodzi. Nie jest łatwo kogoś sensownego znaleźć, stąd pewnie wspomniany postępujący defetyzm, ale można w końcu na kogoś pasującego trafić, jednak kilka kolejnych rozczarowań skutecznie odstrasza od klimatu i zniechęca do dalszych poszukiwań... |