Urzekła mnie Twoja historia
Ciekawy temat "odgrzebałam",) Do dziś pamiętam zabawę w Indian z sąsiadami. Do szkoły jeszcze nie chodziłam. Ale bardzo mi się spodobało, gdy zostałam złapana i przywiązana do drzewa ,P Nie przypominam sobie żeby jakoś specjalnie się wyrywała...
W późniejszym wieku pojawiały się różne fascynacje i ciągoty nie do końca nazwane, podobnie jak u koleżankek powyżej. Miotalam się, bo silni (pozornie?) mężczyźni okazywali się w łóżku ciepłymi misiami (no, może aż tak wielu ich nie było, jednak żaden nie był dominującym). Od byłego usłyszałam kiedyś wprost, że chyba powinnam spróbować SM, jak to ujął. Ależ byłam dzwiona? To moje potrzeby nie mieszczą się w ogólnej normie?bardzo szczęśliwy Ale zaciekawiło mnie to, co w necie znalazłam (trochę i wystraszyło czasami). Najpierw czytałam i oglądałam, aż w końcu odważyłam się odezwać. I wpadłam jak śliwka w kompot ,)


  PRZEJDŹ NA FORUM