| Uległość a stały związek. |
| Ja myślę, że zasada jest jedna: każdy ma inne potrzeby i priorytety, a do tego inną wizję takiej relacji. Jeśli obojgu to odpowiada, to relacja z niewiedzącym mężem czy żoną ma ogromną ilość zalet, że wskażę choćby to, iż tacy partnerzy mogą zrealizować to czego w związku nie mieliby nigdy. Oczywiście można z tego zrezygnować, ale nie da się wyrzucić z głowy pewnych wizji i marzeń, a to już prosta linia do frustracji i zniszczenia związku. Dość przewrotnie stwierdzę, iż taka relacja "na boku" może być dla związku ratunkiem. Wiem co mówię |