| Astarte87 odpowiedź na twoje rozterki jest tak samo prosta co skomplikowana. Prosta bo można krótko i tak jak już tu pisano, zależy od indywidualnych potrzeb, charakteru itd. Skomplikowana bo trzeba by teraz rozpatrywać te ileś tam przypadków indywidualnie a to już temat na prawdziwą rozprawę naukową. Dodatkowo komplikujesz pisząc o "prawdziwej relacji". Co to znaczy? O tym nie napisałaś, choć tu pewnie też każdy ma inaczej. Mam sytuacje podobna do Twojej i tak jak napisał decelfan, w swoich "wyjazdowych" zabawach stosuję rozdzielność BDSM-u względem seksu. Mój typ charakteru nie potrzebuje stałej relacji z dominującą, należę do ulegających, nie uległych. Sporadyczne i nieregularne spotkania w zależności od nastroju w zupełności wystarczają. Porównał bym to do tańca z inną kobietą. To tylko zabawa. Tego typu relacje istnieją, choć mało opisywane na forach, te epatujące duchowością są bardziej spektakularne. |