| Ja za to nic nie spałam :/ jeszcze rano wpadła koleżanka i pretensje, dlaczego ja mam drzwi zamknięte. W sensie nie na klucz tylko normalnie, jak do biura. Mądra kobieta, ale popatrzyłam na nią jak na idiotkę. A ta, że konkurencja już plotkuje że na mojej i kolegi zmianie zawsze drzwi zamknięte. Powiedziałam, że średnio mnie interesuje zdanie konkurencji. A ta mnie straszy, że szefowa się dowie. Znów to spojrzenie jak na idiotkę, bo przecież jeszcze tylko 3 tyg w tej pracy i szefowa trzęsie portkami bym na L4 nie zwiała. Ech..... |