lekcja feminizacji
Jeszcze raz witam i przepraszam za drobne opoźnienie , ale internet coś mi szwankowałsmutny. Faktycznie parę rzeczy niechcący ominąłem, ale postaram się nadrobić te zaległościwesoły.Więc tak przyjechałem na sesję do swojej Pani nieco spięty, ale zarazem też zadowolony, że po dłuższym czasie znowu poddam się przyjemny lekcjom dominacji wesoły. Po przekroczeniu przeze mnie progu usiadłem , chwilę porozmawiałem ze swoją Panią i wkrótce zaczeliśmy nasze kolejne szkolenie.Pani Saba kazała mi się rozebrać , klęknąć na kolanach, wypiąć tyłek i cierpliwie czekać na co ma moja Pani ma ochotę, co też z przyjemnością uczyniłem. Zaczęło się od paru klapsów z czasem Pani zaczęła dawać mi baty razem było ich koło 30, z każdym kolejnym czułem coraz większe podniecenie. Zrobiliśmy sobie przerwę jak tyłek trochę się zaczerwienił chwilę porozmawialiśmy i zaczęliśmy długo oczekiwana przeze mnie lekcje feminizacji... najpierw dostałem damskie ciuszki , które sam musiałem na sobie włożyć... najpierw to były pończoszki , jak już były nałożone musiałem nałożyć spódnicę z czym miałem trochę problemów, ale poszło pozytywnie po kilku próbach wesoły. Kolejną damską bielizną z jaką musiałem się zmierzyć był biustonosz, który po kilku minutach znalazła się na moich sutkach wesoły, jeszcze tylko perułka przyszła kolej na malowanie. Miałem za zadanie po kolei zająć się swoimi ustami, brwiami wkrótce wyglądałem jak prawdziwa kobietą, czułem się bardzo dobrze wtedy wesoły , ponownie musiałem wypiąć tyłek będąc na kolanach przed swoją Panią. Pi chwili poczułem w swoim tyłku po raz kolejny sztucznego penisa. Z upływem czasu dostałem polecenie do swojej Dominy , że mam sam włożyć penis w pupę. Na początku szło dosyć opornie , ale w końcu udało się zmieśćić fioletowego penisa w swoją pupę. Oczywiście działo się to cały czas pod kontrolą Dominy Sabywesoły największą nagrodą dla mnie było zadowolenie na twarzy Pani i Jej satysfakcja wesoły. Po wszystkim musiałem zdjąć z penisa prezerwatywę i umyć po sobie te sprzętywesoły.Po umyciu zdjąłem z siebie perukę myłem makijaż , ubrałem się jeszcze chwilę porozmawiałem ze swoją Panią i i już niestety koniec smutny, ale nie mogę się doczekać następnego szkolenia. Starałem się jak mogłem najbardziej opisać moją ostatnią lekcję wesoły.Pozdrawiam


  PRZEJDŹ NA FORUM