Zastanawialam sie, czy powinnam sie tu wypowiedziec, bo napisal pan, ze interesuje go, co maja dominujace Kobiety do powiedzenia. Chcialabym podzielic sie moimi odczuciami na ten moment, ale to niestety nie jest oferta, bo aktualnie jestem niedostepna i jestem tez niewolnica. U mnie jest tak, ze choc jestem osoba switchujaca i biseksualna, to czasem bardzo lubie byc sadystyczna Pania. To, co sprawia mi przyjemnosc to dyscyplinowanie: ogolnie mowiac wiazanie(ale nie tylko)osoby uleglej i karanie-nagradzanie odpowiednim narzedziem w regularnych odstepach czasu oraz karmienie. Lubie takiego uleglego unieruchomic na pare godzin, i wypic przy tym dobra kawe z kolezanka-kolega, zjesc cos, polotkowac - wtedy sie bardzo otwieram... Sama jako ulegla nie preferuje instrukcji slownych, na sesji u mnie jest bardzo ascetycznie w relacji ulegly-dominujaca i sie raczej niczego bezposredniego nie uslyszy. Sama zadnych komend tez nie cierpie. Taka jestem Pania i suka Nie jestem tym, czego zapewne pan oczekuje, dlatego postanowilam cos niecos opisac, jednak mysle, ze zawsze milo jest posluchac o czyis preferencjach, bo to bardzo wzbogaca - sama to lubie Pozdrawiam i przepraszam za pisownie. |