Zabawa z igłami
Cześć. Z tego co mi wiadomo z doświadczenia, to wbijanie igieł w penisa jest dosyć często rozczarowaniem. Przyjemne to jest tak długo, jak długo jest tylko fantazją. A pi pierwszym ukłuciu czar pryska. Pojawia się ból kkmpletnie nieatrakcyjny. Do tego miejsce ukłucia trzeba ucisnąć aby nie powstał siniak jak po pobieraniu krwi. Krew lubi uciekać pod skórę i wygląda to nieestetycznie. Trzeba uważać aby nie przekłuć cewki moczowej, bo jest ryzyko zakażenia. Inaczej wygląda sprawa z przekłuwaniem jąder. Zazwyczaj umiejętne przekłucie jądra jest bezbolesne, a w wielu przypadkach bardzo przyjemne. Szczególnie wyciąganie igły, natomiast ciężko to zrobić samemu, bo wiadomo, organizm się broni przed idiotycznymi pomysłami. Na pewno trzeba uważać na żyłki na mosznie, oraz wszystko co nie jest jądrem, np nasieniowody, żyły doprowadzające krew do jąder, ogólnie trzeba wiedzieć co się robi i nie polecam młodym osobom takich praktyk na sobie. Jest ryzyko że to jądro może po kilku przekłuciach zaprzestać produkcji plemników. Proponuję poszukać na początek fajnej dominy, która Cię tego nauczy, robiąc Ci z worka sitko. Ale i wtedy niestety bierzesz na siebie ryzyko bezpłodności. Wróć jak już będziesz miał dzieci, bo jak wiesz ten przyrząd służy nie tylko do siusiania. Mi osobiście przekłuwanie jąder bardzo się podoba, mam juz dorosłe dzieciaki, więc nie obawiam się zbytnio o to czy będą się jeszcze do czegoś nadawały, ale młody chłopak powinien to przemyśleć.


  PRZEJDŹ NA FORUM