Klimat a własne "Ja"
Tak zgadzam się ale autor zadał konkretne pytania na które nie ma odpowiedzi. Każdy reaguje inaczej i inaczej to przeżywa. Inne są też granice...żeby być uległym trzeba być pewnym tego że tego się chce i być pewnym siebie...akceptować wiele rzeczy i czasem kiedy pojawi się bunt umieć go zgasić w sobie...a czy to się odbije na psychice? Jeśli ktoś jest słaby psychicznie i nie umie pewnych rzeczy oddzielić i odłączyć myślenia typu: a dlaczego, a jak, a po co tak, wczoraj było tak a dziś jest inaczej przegapi to coś co daje mu satysfakcję skupiając się na szczegółach. Uległym czy Dominującym się jest a nie bywa...i myślę, że nie tylko w domu w relacji z jedną (lub kilkoma) osobą z klimatu ale w życiu w jakiś sposób to się odbija w różny sposób...ulegli chcą być uległymi i na odwrót Ci którzy w życiu np zawodowym podejmują decyzje i dowodzą grupą ludzi potem chcą zmienić rolę w jakiej sie odnajdują. Nie ma jakiś uniwersalnych odpowiedzi...każdy jest indywidualny.


  PRZEJDŹ NA FORUM