| Dominacja wirtualna na początek - uległa szuka :) Szukam doświadczonego w klimacie, w wieku 30-40lat |
| @OnaUległa zapytam Ciebie skąd jesteś, skoro rozważasz ewentualne przeniesienie relacji na grunt realny. Ma to znaczenie. Pozwolę sobie z @kruszyną się nie zgodzić. Nie zgadzam się, że żaden pan (mężczyzna) w ten klimat nie wprowadzi. A jakże to miałoby się stać jak właśnie nie przez osobę doświadczoną, w tym przypadku pana, gdyż osobnika płci męskiej poszukuje OnaUległa. Nie zgadzam się również, że tresura jest tylko dla doświadczonych. Każdy kiedyś jest niedoświadczony dopóki tego doświadczenia nie zdobędzie. To brzmi tak, jakby doświadczenie można było zdobyć tylko i wyłącznie samemu/samej. Inna sprawa, że należałoby tutaj zdefiniować określenie "tresura". Odnoszę wrażenie, że i Ty jak i @OnaUległa inaczej pojmujecie to określenie. Ja np. mianem tresury określam proces układania uległej, uczenia jej, jak i również spotkanie stricte w klimacie. Nie możesz też z góry zakładać od czego panowie zaczynają. Ja np. bez poznania uległej nie rozpocznę z nią relacji. Również nie zgodzę z twierdzeniem, że Mistrz to nie Pan. Miałem kiedyś uległą, dla której byłem i Mistrzem i Panem. Tutaj także te pojęcia się śliskie, gdyż w wielu przypadkach są one nawet rozumiane jako synonimy. Są uległe, które nie wyobrażają sobie, aby ich Pan nie był ich Mistrzem i odwrotnie. To wszystko jest sprawą wewnętrzną dwojga ludzi w relacji. Kwestia jak oni do tego podchodzą i jak dopowiadają swoim oczekiwaniom. Zauważyłem, że wiele osób całkiem odmiennie używa określeń i odmiennie je pojmuje. |