| Dobry wieczór. Igły to duża ingerencja w ciało a ból jeżeli ktoś lubi można na wiele innych sposobów uzyskać mniej inwazyjnych. Piersi to delikatna tkanka i są całkiem dobrze unerwione, o ile przekłute naczynie krwionośne (wybroczyna/siniak) szybko nam się zregeneruje o tyle uszkodzony nerw już wymaga długiego czasu. Możemy stracić czucie albo będzie mega bolało, taki ból kłujący jak przy zapaleniu nerwów okołożebrowych(półpasiec) tylko w piersi a w piersi przypuszczam może być jazda...ponadto jeżeli regularnie wbijasz igły to zrosty i możliwość torbieli w tkance piersiowej. Piersi i gruczoły w nich to delikatne struktury. Ja rozumiem potrzebę masochizmu ale igły to samookaleczanie się a to już wiąże się z ewentualnym uszczerbkiem na zdrowiu. Potem jest panika, łzy, wyrzuty sumienia i szukanie pomocy. Nie kaleczmy się. Bdsm można na nieskończenie wiele sposobów celebrować i to jest niesamowite. Pozdrawiam. |