BDSM, Granica między potrzebami fizycznymi a duchowymi
Potrzeby fizyczne czy uczucia
No to wynika z tego, że mało widziałeś.
Osobiście nie zadaję się z prostytutkami (które Ty błędnie nazywasz dominami).
Prawdopodobnie nie wiesz, o czym mówisz i wyobrażasz sobie dominę w lateksie i z pejczem w dłoni.
To medialne bzdury.
Dominujące kobiety żyją wśród nas. Wiele z nich ma bardzo sadystyczne skłonności, wielu byś się po prostu wystraszył w realu. Znam takich kobiet bardzo dużo. Zdarzało mi się z nimi rozmawiać, a czasem spotykać i dostać wycisk, o którym by Ci się nie śniło.
Nie rozumiesz prawdopodobnie Kobiet, a dominujących w szczególności.
Przepraszam, ale jak szukasz w burdelach, to nigdy nie znajdziesz.
Znam małżeństwa sadomasochistyczne, gdzie kobieta dominuje faceta 24/7. I są to najszczęśliwsze związki.
Kobieta dominująca ma poczucie własnej wartości i raczej, powtarzam - raczej - szuka wiernego partnera na całe życie. W zabawę w dominację mało której się chce bawić, a jeśli już, to według jej reguł. I wówczas ma ochotę robić rzeczy, których żal jej robić z mężem, bo go szkoda uszkadzać.
A Ty pewnie piszesz do takiej kobiety: jestem uległy, chcę tego i tego, zrób mi Pani to, nie rób tamtego....
A one śmieją się z politowaniem.
Nie chcę Ci dokuczyć, młody jesteś, masz czas zrozumieć, ale jeśli naprawdę chcesz zrozumieć, potrzebny Ci wstrząs!!!
(BDSM istnieje w sferze duchowej, albo w sferze materialnej, albo w sferze materialnej + duchowej. Istnieje ponadto także REALNIE sadomasochistyczna miłość.)


  PRZEJDŹ NA FORUM