Witam, to ja może powiem jak to jest u mnie... Mam silny charakter, jakoś tak zostałam wychowana, że trzeba być zaradnym, i samemu potrafić sobie poradzić w każdej sytuacji i jak trzeba to... Działać i nie patrzeć na innych. Dăżyć asertywnie do celu i sięgać mądrze "po więcej" Do tego jestem dość skryta i ten miks powoduje, że jestem odbierana jako osoba decydująca pewnie w wielu dziedzinach czasem wręcz "manipuluję"w codziennosci ludźmi. Ale jestem uległą. Mam tak, że gdy trafię na osobę, której zaufam, którą przetrawię w czasie.... Poznam.... To bardzo "kruszeję" do tego stopnia, że czasem takie spotkanie z Panem (gdy moglam pobyć "sobą" bez tej calej mojej maski "zajebistości") czuję kilka dni po... I wracam do swej "zajebistości" długo.
|