„raz master, raz sub“ - czy to względna osobowość?
Czytając powyższe posty odnoszę wrażenie, że wielu ludzi postrzega SM zero jedynkowo, nie mogąc sobie wyobrazić, że można czerpać przyjemność z obu ról. Sam uważam siebie za switcha. Na co dzień twardo stąpam po ziemi realizując swoje cele. W bliższych relacjach jest podobnie. Lubię być po stronie trzymającej bat i nie wyobrażam sobie życia jako uległy. Jednak bywają dni, że aż krzyczę w środku by komuś ulec. Więc wydaje mi się, że podstawowe pytanie nie brzmi czy jesteś dominujący czy uległy tylko w jakim stopniu.


  PRZEJDŹ NA FORUM