| Impreza weekendowa Grupowy |
| Cześć V - ostatnia Michał po 4 razie gdy prawie doszedł przestał liczyć ile razy się powstrzymywał. Jego jaja były nabrzmiałe jak nigdy a ich wrażliwość wzrosła na tyle, że gy któraś z dziewczyn delikatnie zaczynała je lizać on momentalnie zaczynał jęczeć i wić się z rozkoszy. Diana patrzyła na niego z zadowoleniem. Właśnie o to jej chodziło, żeby doprowadzić go do szaleństwa, żeby poczuł, że jest w stanie zapanować nad własnym organizmem. Oczywiście nie można tego zrobić w jeden wieczór, ale tym mogła mu pokazać, że jak chce to potrafi. Po kolejnym razie gdy Walczył ze swoim ciałem dzieczyny położyłyobok niego, przytuliły i cicho mrucząc z zadowolenia wodził palcami po jego całym ciele. - jesteś bardzo dzielny - pochwaliła Diana - zasłużyłeś na chwilę przerwy. Teraz usiądź i popatrz na Magdę, bo widzę, że Sandra zamierza ją ukarać za złe zachowanie. Usiadł na łóżku, wygodnie rozkładając nogi na całą szerokość. Dziewczyny usiadły obok niego, założyły nogi na jego jedną nogę każda i zaczęły go delikatnie i czule całować po twarzy, karku i szyi. Było mu bardzo przyjemnie. Spojrzał na swoją dziewczynę. Mimo, że cała rozmazana, na jej ciele było pełno śliny, a jej obie dziurki lśniły od soków, to była najpiękniejsza na świecie. Czuł pelnie satysfakcji. Wreszcie spotkał na swojej drodze kobietę z którą mógł spełnić wszystkie fantazję erotyczne. Wyobraził ją sobie w sukni ślubnej, a zwłaszcza co się będzie działo w trakcie nocy poślubnej. Mimo, że jeszcze nie poprosił ją o rękę to już wiedział, że na miesiąc miodowy zaproszą kilku gości. W tym czasie Sandra zaczęła wymierzać karę Magdzie. Zaczęła od zapięcia na jej ustach blokady, aby nie mogła ich zamknąć, następnie na jej sutkach powiesiła klamerki z łańcuszkiem. Dopięła do nich również dwa odważniki, które spowodowały, naciągnięcie piersi zdecydowanie w dół, aż zasyczała z bólu. Po tym wzięła z półki dwie duże czerwone świece i stanęła nad nią. W tym czasie Marco również chciał się włączyć do zabawy. Siedząc wygodnie uruchomił będące ciegle w Magdzie zabawki ale tym razem nie zastosował stopniowania, odrazu włączył je na pełną moc. Suką momentalnie wstrząsnął bardzo mocny skurcz całego ciała, ze mało nie upadła na podłogę. Chwilowy ból bardzo szybko zmienił się w wielką przyjemność, wibracje i spowodowane nimi delikatnie ruchy urządzeń robiły spustoszenie w jej dziurkach i umyśle. Nie mogła myśleć o niczym innym, zaczęła jęczeć na cały dom, krzyczała z podniecania. Gdy tak już dłużą chwilę przeżywała nieziemską rozkosz, poczuła pieczenie na piersiach, to Sandra wylewała na nią rozgrzanym wosk. Palenie było mocno, ale właśnie taką mieszankę bólu i rozkoszy kochała najbardziej. Po wylaniu całego wosku przeszła do chlosty jej piersi. Biła je bardzo mocno, aż Sandra raz za razem krzyczała z bólu. Po kilkunastokrotnym uderzeniu jej piersi, przeszła do ud. Najpierw goracy wosk, później pejcz. Takich etapów było 6, oprócz wcześniejszych piersi i nóg, dostała dawkę wosku i batów na plecach, tyłku, brzuchu i cipce. Po skończonej zabawie Magda opadła na plecy. Mimo, że urządzenie w niej było ciągle włączone, nawet nie myślała o orgazimie, miała w głowie tylko ból. Sandra usiadła obok niej i głaszcząc jej włosy wyszeptała na ucho: - Jesteś bardzo dzielną dziewczynką, za to, ze wytrzymałaś czeka Cię nagroda. Na te słowa Marco wyłączył wszytkie trzy urządzenia, a Sandra zaczęła je bardzo powoli i delikatnie wyjmować. Najpierw korek, później jajko, które jak wyjęła z jej cipki wylała się fontanna jej soków a na końcu odwiązała jej wibrator z łechtaczki. Magda poczuła wielką ulgę oraz pustkę w sobie. Przedmioty które z niej wyjęła były dosyć małe, ale gdy przebywaly w niej tak długo wydawały się wręcz ogromne. Gdy odpoczywała Michałem ponownie zajęły się dziewczyny. Tym razem na nasadę jego penisa założyły zapinany pierścień który bardzo mocno zacisną się u jego nasady. Gdy chłodny metal już okalał jego kutasa ponownie zaczęły się nim zajmować, powolne i leniwe lizanie zmieniło się w ordynarne i szybkie obciągnie na dwa gardła. Gdy Basia mu robiła loda Diana znowu podłożyła mu pod usta swoją cipke aby mógł ją lizać. Wziął się odrazu do roboty, jego język pracował bardzo szybko, najszybciej jak mógł. Lizał ją bez opamiętania, skupiał się na łechtaczce ale nie zapominał też o pochwie i drugiej dziurce które co jakiś czas dotykał językiem. Jego ręce również nie były bierne, ściskał i uderzał w jej pośladki. Błądził dłońmi po jej brzuchu i plecach. Starał się z całych sił aby było jej jak najlepiej. Po niedlugim czasie odsunęła się od niego złapała Basię za włosy i kazała jej przejść na swoje miejsce. Michał od razu zajął się jej cipką, a Diana stanęła nad nim okrakiem i nabiła się na jego twardego jak skała kutasa. Najpierw wykonywala powolne ruchy, ale z czasem stawały się coraz szybsze. Skakała po nim najszybciej jak mogła, jej piersi skakały w rytm unoszących się bioder. Michał czuł coś czego jeszcze nigdy nie miała. Ewidentnie był na granicy orgazmu ale nie mógł go osiągnąć, ponieważ sperma była blokowana przez pierścień przy samej nasadzie penisa. Na początku było to bardzo przyjemne, ale po paru minutach zmieniało się z frustracji w ból. Bolał go nabrzmiały do granic możliwości przez brak krążenia krwi penis. W jądrach również odczuwał ból, ale nie tak mocny. Stał się jeszcze bardziej wrażliwy na każdy dotyk. Za każdym razem gdy Diana siadała na nim do końca, czuł ból gdy główka dotykała jej dna miednicy. Wiedział, że musi to wytrzymać dla Magdy. Starał się nie myśleć o bólu. Skupił się na lizaniu Basi. Robił to bardzo intensywnie. Starał się jak tylko mógł, dawał z siebie wszytsko, Wiedział, że obydwu dziewczyną jest vardzo dobrze bo obie przekrzykiwały się w jękach i zachwytach. Magda patrzyła na to wszytsko z uśmiechem. Choć dopiero doszła do siebie to poczuła przyjemny ucisk w podbrzuszu, który mówił jej jak bardzo jest podniecona. Gdy minęło 5 minut, Sandra złapała za smycz i pociągnęła ją w stronę Marco. Tam kazała jej lizać jego jaja. Magda natychmiast wzięła się sumiennie do pracy. Jej język chodził jak oszalały. Jeździła nim w górę, w dół i na boki, zataczała kółka, a gdy usłyszała jęki Marco i poczuła język Sandry na swoim tylku, sama zaczęła jęczeć jak oszalała. Lizała jego jaja i jednocześnie jęczała jak zawodowa gwiazda porno. Wreszcie nadeszła ta chwila. Chwycił ją swymi dużymi i silnymi dłońmi za włosy i kark i bez pardonu nabił jej usta na swojego kutasa. Ten wszedł prawie do końca, jednak Magda mimo, że się zakrztusiła nie mogła odsunąć głowy gdyż Marco trzymał ją swymi silnymy rękami w żelaznym uścisku. Raz za razem nabijał ją na swego członka, a Sandra nie przestawała piescić jej drugiego otworka. Po paru minutach tej ostrej jak rollercoster jazdy. Marcus odepchnął Magdę, chwycił Sandre za włosy i przyciągnął do siebie. Ona już wiedziała co to znaczy. Głowę odchyliła do tyłu, otworzyła usta i wystawiła język, lewą rękę oplotła wokół jego dużych i muskularnych ud a prawą pieściła jego jądra. Marco zaczął bardzo szybko się onanizować, i po chwili zaczął tryskać na jej twarz, wylewając z siebie naprawdę imponujące ilości spermy. Gdy już się uspokoił i z jego narządu wyleciało całe nasienie, przyciągnął Magdę za włosy i nakazał jej oby dokładnie wyczyściła jego kutasa i wyssała to co zostało w środku, jednocześnie zakazał jej tego połykać. Momentalnie rzuciła się do pracy. Robiła to bardzo delikanie ale skutecznie, dlatego już po chwili skończyła zadanie. - Teraz wypluj to wszytsko do ust Sandry - powiedział stanowczym głosem Magda zbliżyła się do Sandry której cała twarz, szyja piersi brzuch i nogi były oblepione jego nasieniem. Pochyliła się nad niani dokładnie wypluła do jej ust mieszankę spermy i śliny. Gdy to zrobiła, kazał jej zlizać wszytsko dokładnie z jej ciała i też wypluć do jej ust, a Sandrze kategorycznie zakazał połykać dopóki Magda nie skonczy. Łapczywie zabrała się do roboty. Czuła w ustach ten cudowny smak, chciała choć trochę połknąć, ale wiedziała, że w ten sposób może ich zawieść. Zlizała wszytsko dokładnie i wypluła do ust Sandry. Wtedy to Marco pozwolił jej wszytsko połknąć co uczyniła z wielką rozkoszą. Następnie zapytała: - Czułaś ten smak w ustach dziwko ? - Tak Pani - Chciałabyś go połknąć? - Bardzo Pani - Na to musisz sobie zasłużyć. Wczoraj już ją czułaś, ale teraz było inaczej, prawda ? Nie była zmieszana z innymi - Jej smak był cudowny, najlepszy - Wiem, o tym, sperma zawsze smakuje najlepiej gdy sama doprowadzisz mężczyznę do takiej rozkoszy jak teraz. A teraz czas na Twoją nagrodę. Połóż się na kanapie koło Michała. Magda wykonała polecenia a w tym czasie Diana i Basia wyszły z tej części salonu, Marco również zniknął za kotarą. Sandra zdjęła pierścień z jego penisa, uwolniła Magdę od klamerek i obroży. - Macie czas dla siebie - rzekła - kochajcie się dowoli. Miejcie cudowny, wspólny orgazm. Gdy skończycie chodźcie do nas - gdy skończyła mówić wyszła za kotarę Zostali sami, spojrzeli sobie głęboko w oczy. Nie musieli nic mowić, ich spojrzenie wyrażały więcej niż można powiedzieć słowami. Michał położył się na niej. Zaczęli się delikatnie całować, wodzić dłońmi po całym ciele, calowali swoje uszy i szyję, w tym czasie wszedł w nią. Delikatnie i z uczuciem. To było cudowne, nigdy nie czuli takiej satysfakcji z seksu. Ich ruchy były powolne i płynne. Cudowny akt miłosny, nie trwał długo, po 2 minutach oboje poczuli, że zbliża się orgazm. Magda zacisnęła na nim swoje nogi - Nie wychodzi, skończ pierwszy raz we mnie - mówiła patrząc mu w oczy - Kocham Cię- odpowiedział jej - Kocham Cie - odpowiedziała Po krótkiej chwili oboje doszli. To był najlepszy orgazm w ich życiu. Nie krzyczeli, bo ich ciała ogarnął taki skurcz, że nie mogli wydać z siebie dźwięku. Potrzebowali paru minutach, żeby dojść do siebie. On ciągle leżał na niej, będąc w środku. Nie chciał wychodzić a ona stale zaciskała nogi na jego plecach, aby nie mógł tego zrobić. Dyszeli jak po przebiegnięciu maratonu. Ich ciała były gorące i mokre od potu. Leżeli tak parę minut. Wreszcie Michał uniósł się i położył obok nie na plecach. Odrazu się do niego przytuliła, położyła głowę na jego piersi, a zgietą prawą nogę położyła na jego biodrach. Poczuł jak na jego nogę wypływa z niej nasienie. Pierwsza odezwała się Magda: - Kocham Cię bardzo mocno - Ja Ciebie też kocham Skarbie - Jak Ci było? - To był najlepszy orgazm jaki kiedykolwiek miałem. Jesteś najcudowniejszą kobietą na świecie. Wiesz, nigdy nie myślałem, że spotkam na swojej drodze kobietę która da mi tyle szczęścia co Ty. Magda uniosła się na łokciu, spojrzała mu prosto w oczy. Nic nie powiedziała, poprostu go pocałowała najmocniej jak potrafiła. W zasadzie nie musiała nic mówić, jej pełen uczucia i zaufania wzrok mówił wszytsko. - Wracamy do reszty Kochanie ? - Tak Misiu, chodźmy. Wstali i weszli do salonu, wszyscy momentalnie przerwali rozmowę i patrzyli na nich wyczekująco. Pod wpływem 10 par oczu wbijających w nich wzrok, poczuli się trochę zawstydzeni. Wreszcie odezwał się Michał: - Nie patrzcie tak na nas, bo jeszcze się zaczerwienie. Wszyscy wybuchnęli śmiechem, złapał swoją dziewczynę za rękę i usiedli na fotelu. - I jak kochani - zapytała Sandra - podobało się Wam ? - Zdecydowanie - powiedział Michał - Bardzo - zawtórowała mu Magda - to był najlepszy sex w naszym życiu - Wszyscy którzy to przechodzili też tak twierdzili - powiedział z uśmiechem Olek po czym wraz z żoną wstali i stanęli na środku - Dziekujemy Wam bardzo za przybyciem, to było kolejne cudowne spotkanie. Zwłaszcza dziękujemy i jednocześnie gratulujemy Magdzie i Michałowi za przybycie, przejście chrztu, i przede wszystkim gratulujemy tego ze nie uciekli - odpowiedziała im salwa śmiechu - Teraz zapraszamy wszystkich na późną kolejce. Potem do łazienki, kto chce oczywiście chce się przespać może to zrobić a kto chce niech ucieka do domu odpocząć przez niedzielę. Przypominam również, że nasze następne spotkanie odbędzie się za 5 tygodni, w tym samym miejscu o tym samym czasie. Za trzy tygodnie zgadamy się na Skype aby omówić przyszłe spotkanie. Mam nadzieję, że nasi nowi członkowie wymyślą jakiś ciekawy scenariusz. Kolejne spotkanie klubu "SEKSM" uważam oficjalnie za zakończone. Po trzech godzinach jechali juz w stronę domu. Mimo zmęczenie chcieli się przespać w swoim łóżku, i całą niedzielę przeznaczyć na odpoczynek. Michał powoli prowadził samochód w stronę domu. Magda siedziała na fotelu pasażera, trzymali się za rękę jak nastolatkowie na pierwszej randce. Byli najszczęśliwszą parą na świecie. Nie mieli siły rozmawiać, ale cisza którą przerywały tylko ciche dźwięki wydobywające się z głośników. Nie musieli nic mówić, oboje już byli myślami spowrotem w tym domu i wyobrażali sobie co będą tak robić. Koniec |