Inicjacja uległej, czyli dominacja publiczna...
Czytając te wpisy znowu przypomniałam sobie groźbę mojego Pana sprzed jakiegoś roku. Zagroził, już nie pamiętam co przeskrobałam, ale powiedział że jeżeli to powtórzy się jeszcze raz to przywiąże mnie do drzewa w pobliżu torów pociągowych i spierze mój tylek tak żeby mogli go podziwiać wszyscy w pociągu który będzie przejeżdżał w najbliższym czasie. Trochę mnie to wtedy przeraziło i zdezorientowało. No bo jak to? Mój Mąż który wkurwia się jak założę do pracy zbyt krótką sukienkę nagle chce obnosić się z moją nagością, uleglloscią? Z drugiej strony niechęć przed obnażaniem się publicznie jakimkolwiek. Ja denerwuję się jak ludzie obserwują mnie na plaży a co dopiero z gołym czerwonym tyłkiem wypięta gdzieś przy lesie... Tyle że tak bardzo ta "groźba" weszła mi w podświadomość, że teraz po czasie tak mnie korci coś w środku, wraca co jakiś czas 😁,🤷,‍,♀,️, pokusiłabym się o stwierdzenie że zaczęła kręcić mnie taka wizja


  PRZEJDŹ NA FORUM