Z tej własnie „złożoności“, która nie jest niczym nowym w człowieku, tylko ucieczką ku oczekiwaniom systemu ( system oczekuje, by obywatel-niewolnik gubił się w biologii przecież), on ma w niej tonąć i wołać o ratunek, by w tym czasie nie badał innych tematów za kulisami własnej cielesności. Dlatego ofiarami depopulacji będą padać osoby wyzwolone, bo one wbrew pozorom, przyczyniaja się do zwiększania populacji przy braku pomysłu na socjalizację, a dzieje się to przez ustawową rozwiązłość, wszystko ładnie opakowane w tzw. propagandę potrzeb jednostki, nic innego jak nowa wersja marksizmu.
|