Aktualna sytuacja a fetysz toaletowy
Świadomość się dla mnie z biologią nie przeplata, fetysze, urojenia chwili, płeć kulturowa i inne ekspansje- nazywam to po imieniu, to perwersje bezczynnego umysłu. To wszystko wpisuje się w naturę fizjologiczną. Nawet, jeśli określa się to potrzebami psychiki, uczuciem, tożsamością, to i tak ten sam produkt; czy to wyuczona fałszywa wersja idei; czy też ta, wynikająca z lewackiej kalkulacji, zdradza jeden i ten sam trzon- utratę kontroli nad prawdziwym i pełnym życiem. Czym innym jest pasja, ale umysł zbyt zajęty wścieklizną macicy, czy inną histerią cielesności. Potem jest mechanizm obronny, czyli dyskryminacja, gdy argument szczegółu nie przynosi korzyści, pojawia się uogólnienie, czyli seksizm.

Kriss48 warto podjąć próbę analizy, od którego momentu historii, zaczęto wdrażać mechanizmy, będące potem podbudową marksizmu i utopii seksualnej, zwanej rewolucją kulturową. To, do czego się odwołujesz jest mi oczywiście także znane.

Człowiek w tym procesie staje się wraz ze swoimi wyobrażeniami zdegradowaną pomyją, miotającą się między niejasnościami własnej istoty, jak dziecko w fazie oralnej.


  PRZEJDŹ NA FORUM