Klasyczne BDSM, zamiast zgniłej awangardy!
No coż, jesteś bardzo arystotelesowskim typem, a uciekłeś mi jak spłoszony kundel. Niewolnik ma prawo ostateczne, by odejść, ale myślę, że potrzebowałeś tego na wzięcie na siebie ważniejszych tematów, a ja mogę jedynie z czystym sumieniem i pełną odpowiedzialnością kontynuować swe życie. Może, gdy Orchidea znów zakwitnie cykl niewolniczego losu zajaśnieje jak Gwiazda w mroku. Poleciłabym innej Kobiecie, gdybym nie miała w sobie tyle zaborczości i totalnej zachłanności. Nie będę kryć, że każdy dzień to wzmagająca się sadystyczna presja na rzeczy, o których filozofom się nie śniło i których oszczędzę tu publice.


  PRZEJDŹ NA FORUM