Dzida... Nieźle 
Sądząc po tytule i zgniłej awangardzie, pewnie jesteś zwolenniczką tej klasycznej formy. Ja w zasadzie nie wiem, po której stronie miałbym się ustawić. Nie wzoruję się i nie utożsamiam ani z antycznymi formami, ani z tym współczesnymi, choć może bardziej bliższe mi by były te obecne. Bardziej preferuję siebie, siebie słucham i swojej perwersji, a przy tym nie starając się krzywdzić innych, czego chyba nie można byłoby powiedzieć o tych klasykach. Z drugiej strony oni chyba też słuchali siebie i swych perwersji... Trudno wskazać. Może jednak bardziej zgniła awangarda i może dlatego, że i ja żyję współcześnie i może nawet do niej mogę się zaliczać... |