| Teraz rzadko kto wychował sie w warunkach klasycznych wzorców i dlatego sami nie potrafimy dobrać się w dobre zwiazki oparte na tym, to co nam w duszy gra i zgodne z pragnieniami. Kobiety wychowywane przez kobiety i ojców nieobecnych myślą, że "muszą umieć wszystko i to na najwyższym poziomie, trzepocząc przy tym firanami na oczach i wydymając usta", wszystkiego i tak nie ogarną jak poprzednicy przytoczyli. Kruszyna pisze o współczesnych facetach minimalistach i to tez racja, to jest wyniesiony wzór z domowych pieleszy, brak ambicji i samodyscypliny oraz szczątkowość w byciu opiekunem, tatą, partnerem.... Niemozliwym jest stworzenie związku opartego na klasycznych i zdrowych zasadach w tym Bdsm przy takich ogniwach często slabych psychicznie i zależnych od używek. Ten "gorset" o ktorym Kruszyna wspomina na poczatku ma głębszy sens. Z jednej strony swoisty element wyglądu kobiety stojacej przy Mężczyźnie świadczący o elegancji, kobiecosci i statusie z drugiej ciasna tortura i poczucie kruchosci niczym przysłowiowa obroża. Kobieta w ryzach i Mezczyzna pewny i opanowany. Było przejrzyściej i prościej. |