Marionetki i istoty ludopodobne.
Także o butach jakże namiętnie zasznurowanych.
Temat powyższy bardzo mnie zajmuję od wielu lat, w swoim fetyszowym zasięgu, ale i ogólnopojęciowym (władzy mentalnej). Lalki, figury, manekiny, obiekty także kultu i magii. Są także te marionetki bezwiednego umysłu i spojrzenia, czyli te, o których, można powiedzieć jak o zapomnianych ludziach, za C.K.Norwidem: „bywać u osób, krawat mieć ślicznie zapięty".

Temat traktuje o innej sztuce wiązania, fetyszowym sacrum i samej jego profanacji na scenie życia, o odcieniach ukrytych i jawnych, tych całkowicie ścisłych i rozwiązłych.

O współczesnych marionetkach i tych dawnych. Co zostało w nie wlane, jaka siła, èlan Vital? Oceńmy je pod kątem klimatycznego warsztatu i wreszcie przejdźmy do roli lalkarza, czyli Mistrza kreacji.


  PRZEJDŹ NA FORUM