| Marionetki i istoty ludopodobne. Także o butach jakże namiętnie zasznurowanych. |
| Osobiście daleki jestem od przykładanie wagi do wszelakich tytułów choć znam też i ich wagę a wręcz fetyszową potęgę. Niemniej jednak są to tylko słowa którymi można łatwo żonglować czy stosować jako swoiste maski. Co do zasady zawsze jest tu tak, że ktoś rządzi a ktoś jest rządzonym więc nie najważniejsze są tytuły a zachowanie zdrowych zasad aby nie było to grą do jednej bramki, czy zgoła relacją typu kat-ofiara. Hierarchia jakości? Jak najbardziej ale nie bazująca na tytułach czy praktykach a na stopniu spełnienia obu stron tego w pewnym sensie kontraktu mającego bazować na pragnieniach i potrzebach obu stron a nie tylko tej jednej. |