| Marionetki i istoty ludopodobne. Także o butach jakże namiętnie zasznurowanych. |
| Ja to wiem i rozumiem. Wskazuje jedynie na fakt, że zdecydowana większość i to nie tylko facetów widzi i korzysta z tego w odmienny sposób. Jak kto woli i jak komu wygodniej. Osobiście też nie mam wszelako nic przeciwko błądzeniu w morzu pragnień, zwłaszcza kobiecym, bo to nieunikniony składnik procesu poznawczego. Niekiedy trzeba się zdrowo na lawirować aby wiedzieć co jest dla niej karą a co nagrodą. Co tylko pragnieniem a co prawdziwym spełnieniem tkwiących w niej potrzeb. |