Dominujący fetyszysta stóp?
Michaello92, pytasz czy mamy podobnie, to powiem tak trochę przewrotnie, że np. ja mam tak bardzo podobnie, że w zasadzie to całkiem inaczej. Podobieństwo to, to, że też jestem fetyszysta stóp. Pozycjonuje się jako uległy, a uległy bo na pewno nie dominujący, nie czuję potrzeby dominować podczas klimatycznej zabawy, ale w zasadzie, też nie ulegać. W tym fetyszu to co rajcuje Ciebie, mnie bawi najmniej, czyli pisząc ogólnie "adoracja stóp". Bawi mnie tylko na tyle, na ile bawi "współbawiącą", o ile oczywiście nie gra na czas (spotkanie komercyjne) To co mnie bawi najbardziej, to uprzedmiotowienie stopami na wszelki możliwe sposoby (może ktoś coś podpowie) i kreowanie z punktu życia codziennego zupełnie irracjonalnych sytuacji. Na rzazie nie będę tego rozwijał, w razie zainteresowania będzie na to czas.


  PRZEJDŹ NA FORUM