| Średniowieczne mroki, historia tortur i klimatyczne analogie do męczeństwa. |
| Można tak rzec, że o tych ascetykach, którzy nie dla rozkoszy zmysłów, a z boskich i nieziemskich pobudek, piastowali różne czynności dziś mało zdatne, acz tamtego czasu ideał postępowania, który w wielu kulturach miał swą kolebkę a także ostał się trwale. Tacy darwisze, lub derwisze z bractwa muzułmańskiego, albo tzw. „chrzest ognia" wśród skopowców, czy rytuały kastracyjne i obrzezanie. Już nie wspomnę o postach różnych i pokutniczych cierpieniach, jak i inkwizycyjnych. |