Nuda i klimatyczny rytuał jako odcięcie się od plagiatu tożsamości.
Dzień dobry wesoły atencja....niezbędna i ważna by zbudować jakąkolwiek relację miedzyludzką, zadne przywiązanie, oswojenie, żadna lojalność nie zakwitną bez atencji.
Atencjuszami jestesmy wszyscy ( Pit też się upomniał 🙃,) natomiast gorzej z "dawaniem" i mądrym krążeniem wokół partnera. Bez tej naszej chęci w piswiecaniu uważności i czasu drugiej osobie, nie powstanie nic trwałego. Wszystko będzie na zasadzie powierzchownych transakcji. Z drugiej strony przesada tez niewskazana bo o zamęczenie nie chodzi...
Atencjusz poważny, wzniosły i ortodoksyjny ale przy tym wychowawczy i opiekuńczy taki ówczesny Mistrz w przeszlym czasie... Gdzie szczytem jest położenie dłoni na głowie i czułe głaskanie jako gest pieszczot. Relacja w pelni realna, głęboko psychologiczna, pozbawiona "ego", dostapić mi było dane i poznałam smak walki i targania się samej z sobą, wiecznie chowane łzy wsciekłosci (nie śmiałam upomnieć się) 🙂,, zacisnieta szczęka i pokornie głowa pochylona. Jednak z perspetywy czasu niesamowite doświadczenie. Byłam wówczas "karmą" dla Jego zmysłów. Teraz to dopiero rozumiem.


  PRZEJDŹ NA FORUM