"Pewniak" z BDSM.pl
nie na twitterze, ale w zeszłym roku miałam historię z "telegramem". Poznałam również przez bdsm.pl.
Wykupiłem dostęp do "kanału premium" za 200 zł, (to był warunek realnego spotkania), a potem nic. A kilka dni temu okazało się, że zdjęcia też zostały skradzione, a ta pani mieszka w Australii.


  PRZEJD NA FORUM