Money slave
0aA ten fetysz od strony uległego to jeszcze jestem w stanie zrozumieć co tu może "kręcić", ale od strony silnej Kobiety to jest dla mnie uwłaczające godność mą i upokarzające w stosunku do samej siebie. Nawet w życiu codziennym prosić kogoś o pieniądze lub zapłatę za coś co jest tylko dla mnie to wtyd,a co dopiero w klimacie. Jeszcze rozumiem, ze Kobieta przyjmuje prezent jakis, ktorym ktoś chce wyrazic za coś swą wdzięczność. Jednak to tzw. "dojenie" przeraża mnie, to nie ma nic wspólnego z klimatem, szacunkiem, poważaniem, zaufaniem. To jest krętactwo. Nie ogarniam powoli tego świata...


  PRZEJDŹ NA FORUM