| Lady Lilith Katowice |
| Wystarczy zarabiać. To są soft szantaże, jakiś wpis wiemy kim jesteś, jakiś SMSy przerabiające rzeczywistość w stylu 'wiedziałeś co robisz' itd. Takie tam cwaniackie zagrywki z blokowiska i droga w zaparte. Naiwne budowanie narracji przy założeniu że każde niedopowiedzenie niezdementowane jest prawdą, co jest jednak g. prawdą dowodową w przypadku sądowym. To tak jakby wysłać komuś SMS "znęcasz się nad zwierzętami", ktoś odpowiada "nieprawda mam psa i żyje mu się jak w raju" a wysyłający potem wyciąga "a nie mówiłem że morduje koty". Przed sądem to tak nie działa, ale w umyśle przygłupa wydaje mu się że ma rację i jest przebiegły w swej logice. Natomiast na ewentualną rodzinę i bliskich takie insynuacje pobudzają wyobraźnię jak się dowiedzą. Nie o wszystkich przypadkach wiem bo nie chce mi się kolekcjonować faktów, ale z luznych rozmów wynika że każdego próbowano jakoś wkręcić. To jest takie środowisko, biednych ludzi bez skrupułów dla których zarobki np. dobrego informatyka to wystarczający powód by robić wyłudzenia i oszustwa na każdym kroku. Nie spodziewałbym się po jej koleżankach niczego innego bo wszystkie popierają i idą w zaparte, a to niestety kasuje wszystkie 20-30 cwaniackich domin z kręgów Fetish Chateau, House of Sin i LustSupper. Generalnie pierwszym znakiem ostrzegawczym jest że nie jest na piśmie nigdy ustalany zakres 'usługi' a potem jest wciskanie kitu że 'sam chciałeś', oraz często blef w stylu 'wszystko mamy nagrane' chociaż g. prawda, nagrać coś to trzeba się bardzo wysilić, a nawet jeśli to często niewiele z tego wynika poza tym że się facet dziwnie zabawiał z laską. |