Lady Lilith Katowice
Nie sądzę żeby była chociaż jedna - ja przez kilka lat nie znalazłem ŻADNEJ niekomercyjnej dominy w Polsc w stanie wolnym. To dziewczyny najprawdopodobniej nie kręci, a już do głowy nie przychodzi żadnej że miałaby kupić sobie lateksową sukienkę za tausena w ramach inwertycji by poznać dobrze zarabiającego np. lekarza, informatyka. Szukałem już tak bardziej z ciekawości, czy będzie. Konkurencja niekomercyjna jest stygmatyzowana a dary/przysługi za seks są wszechobecną cechą dziewcząt z niższych klas społecznych wkrajach postkomunistycznych. Bycie z niższych klas społecznych nie
wyklucza czasem doktoratu (!). Po prostu były dwa pokolenia rozwydrzonych cwaniar którym wszystko się należy.

Przy czym twierdzenie że nie znalazłem żadnej dominy niekomercyjnej nie znaczy że jestem nieudaczny albo że 'mnie nie chciała to znaczy że nie ma', nikt inny też na imprezach femdom ani naportalach też nie znalazł. Poprostu jest to określony mindset w którym okazjonalny skok w bok nie różni się od korzystania z życia co nie różni się od oczekiwania okazjonalnego sponsorowania wakacji na których... itd. Środowiska wyzwolone, liberalne o otwartych umysłach tak wyglądają w praktyce. Też mi się wydawało że jest inaczej i są różne oblicza, ale jak się przez kilka lat nie znajdzie nawet jeden wyjątek (no fakt nauczyłem się internetem weryfikować i infiltrować całą społeczność), jak nie ma w całym pokoleniu żadnego wyjątku, to rozsądnie byłoby założyć że wyjątku poprostu nie ma. A nawet jak jest, to nie warto przeznaczać na środowisko więcej niż rok-dwa życia jako ciekawostkę poznawczą.


  PRZEJDŹ NA FORUM