| Oblicza sadyzmu w klimacie i poza. |
| Pozwoliłem sobie bardzo pobieżnie zapoznać z dyskusją, bo tytuł ciekawi. W mojej ocenie to spierajcie się o poziom łajdactwa, nie ruszacie tematu. Sadyzm jest chorobą/upośledzeniem psychicznym. Od tego trzeba zacząć. Na całe szczęście takich osób jest bardzo mało w społeczeństwie, większość zdiagnozowanych i zamknięta. Reszta ma sprawne hamulce, a może obawy. Pytaniem otwartym pozostaje czy okazja czyni złodzieja, czy "rasowy" sadysta okazji szuka sam. Sadyzm związany z tematyką erotyczną, to taki wyrób czekoladopodobny,hasło, wymuszona mniej lub bardziej postawa. Jednych cieszy "pokolorowanie" komuś tyłka innych nie - jako przykład. Obie strony łączy jedno bez względu na upodobania, w sytuacji niebezpiecznej reagują tak samo. Jak dzieje się krzywda lub jest ewentualnym przewidywalnym następstwem jakiś działań, reagują podobnie. Czyli nie dopuścić do krzywdy. Sadysta inaczej to postrzega, nie ma granic, krzywda jest celem. Drugą istotną rzeczą w erotycznym wydaniu jest zgoda obojga stron tego procederu, bardziej bądź mniej świadoma. Oczywiście w tym przypadku to żaden sadyzm, a klimatyczne nazewnictwo, element. Wyobraźcie sobie kobietę która zafascynowała się bdsm. Poczuła wewnętrzną uległość, zazwyczaj nagle..., wchodzi tu, zakłada konto, daje anons. W odpowiedzi odpisuje RED Devil i rozwodzi się o odcieniu jej niebieskich oczu i chce ją obsypywać kwiatami. Rozczarowanie wtedy u niej to mało powiedziane. Takim w sumie normalnym dla ogółu zachowaniem , tu wyszedłbym na wariata. Jest popyt rodzi się podaż. Dlatego wiele postaw jest wymuszonych. Co z tego że to sztuczne wszystko , ale jest i ponoć potrafi cieszyć. Dama szuka wstrząsu, master ma potrzebę odreagować życiowe frustracje lub szuka łatwego sexu i buuuum relacja bdsm gotowa. Połączenie kiczu i agresji, nadal ciężko tu doszukać się sadyzmu, gdyż takie są oczekiwania , a dla korzyści się dostosowuje. Można oczywiście wejść na forum rybek akwariowych i założyć temat z pytaniem czy akwarystyka jest moralnie etyczna i czy to aby nie męczenie. Na dobrą sprawę można także posadzić akwarystów o sadyzm. Męczą, mają z tego przyjemność, jest to celem czemu nie ..., tak jak wędkarzy, rolników, pracowników ubojni etc. Można także matkę która zabroni dzieciakowi iść do piaskownicy i roztrząsać takie działanie w kategoriach sadyzmu lub zwyrodnienia godzinami , artykułować swoje racje, a kompletnie nic z tego nie wynika, bo wynikać zwyczajnie nie może. Każdy ma odrobinę racji i różnice wartościowania. Zapomina się czym jest dominacja, zapomina czym jest bdsm, tylko wszystko do jednego wora z napisem sadyzm. Forum dyskusyjne służy do dyskutowania więc wszystko się zgadza, sam właśnie to robię. Tylko to sztuka dla sztuki. Próżne nabijanie licznika postów. W latach powojenny, zapewne i dłużej odbywały się mało wyrafinowane przesłuchania, gdzie zwykli hmmm funkcjonariusze robiąc przesłuchanie wytrzymywali do pewnego momentu dalej już nie. Dlatego do takich przesłuchań brano osoby upośledzone lub chore psychicznie i nie mieli problemów/oporów/dylematów z tym co robią z przesłuchiwanym. Tyle historii. Jeśli krzywdzenie kogoś psychiczne lub fizyczne jest celem, daje satysfakcję bądź podniecenie lub inny euforyczny stan, to z główką nie jest dobrze ... |