| Oblicza sadyzmu w klimacie i poza. |
| RED_Devil Pomijam biologiczną patologię, czy pochodzi ona z wewnątrz, czy z zewnątrz. Mówię tylko o "środowisku" zdrowym. Środowisko biologicznie zdrowe, czyli takie w którym niema dysfunkcji myślenia i działania powodowanej nie poprawnym działaniem organizmu. Założenie, że są ludzie tylko zdrowi i chorzy, limituje pojmowanie. Myślę że, to jest błędne założenie, jesteśmy zbudowani z tego samego, różni się tylko ilość. Niektórzy mają interes w tym żeby czarne było widziane jako białe i jakoś nie widzimy żadnej choroby z tym związanej. Trzeba dodać że posiadanie świadomości tego kim się jest i czego się szuka, czy zrozumienie, gdy to coś nas samo znajdzie. Jest kluczowe. Było "powszednie" że kobiety porywano, bito, gwałcono, rodziły dzieci i z niejako obowiązku i braku wyjścia zostawały ze swoimi oprawcami. W następnych pokoleniach zostaje archetyp, bardziej, czy mniej rozumiane pragnienia. Dodam że archetypy są pozbawione płci. Każdy inaczej widzi, odczuwa, reaguje i chce zaznawać życia, nie mniej nie tworzy to chorób psychicznych. I chcę zaznaczyć również, że nie neguję chorób psychicznych. Społeczeństwo jest hamulcem, nie udomowione zwierzę, ma z tym problem. Myślę też, że popełniasz błąd, dopisując do tego seksualność. Akt fizyczny seksualny, jest ekspresją zwierzęcia w każdym z nas, natomiast nie jest on celem sam w sobie. Ludzie którzy żyją jak zwierzęta, nie są w stanie po prostu zgłębić kim są. Emocje z logiką, nie mają wspólnego języka, trzeba szukać zrozumienia indywidualnie. Po prostu, rezultat jest efektem jakości pracy. I nie zapominajmy o potrzebach biologicznych. "Ogon macha psem, czy pies macha ogonem?" Natomiast, nad aktywność seksualna, która jest wszędzie promowana, czy po prostu karmienie zwierzęcia i nijakość, czyli to co uznane dziś za część normalnego społeczeństwa. Wynikałoby z tego co piszesz, że też powinno zaliczać się do chorób psychicznych. Będąc wybiórczymi, nie zrozumiemy całości. Patrząc tylko na całość, nie zrozumiemy detali. Równowaga. Kruszyna "Sadyzm jest motorem do akcji, ale sadyści dbają o swoje maso-"ofiary". " Widzę to zbieżnie. |